Jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach?

Emocje stanowią ogromny element codzienności każdego człowieka. Nie odstępują nas na krok, jest ich mnóstwo, a często skrajne pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach.

Przypomnij sobie Waszą pierwszą randkę i dzień, w którym dowiedzieliście się o ciąży, a potem wszystkie emocje towarzyszące narodzinom dziecka. Było ich wiele, prawda? Te uczucia drzemią w nas głęboko i nie da się o nich tak łatwo zapomnieć. Dotyczy to nie tylko pięknych momentów, ale również tych chwil, które zapamiętujemy jako gorsze okresy w naszym życiu. Chroniczne zmęczenie, niekończące się nocne karmienia, kolki, stresujące spacery – te wszystkie sytuacje potrafiły wywoływać emocje, które było naprawdę ciężko zdefiniować. Choć jesteśmy dorośli to czasem jest nam zwyczajnie trudno je wyrazić albo opisać słowami to, co czujemy. Jak zatem mamy rozmawiać o emocjach z dziećmi i dlaczego warto to robić?

isani-emocje

Nie ma złych i dobrych emocji

Emocje są nam potrzebne do pełnego życia – funkcjonowania w społeczeństwie, tworzenia relacji, logicznego myślenia, rozwoju i zabawy. Każda z nich odgrywa ważną rolę, ma swój cel do spełnienia i nie bez powodu pojawia się w konkretnych sytuacjach. Być może już odruchowo dzielimy emocje na złe i dobre, przypisując radość do tych pozytywnych (pożądanych), a frustrację do negatywnych (których nie chcemy, żeby się pojawiały). Prawda jest jednak taka, że nie ma złych i dobrych emocji, za to wszystkie są nasze i od nas zależy, jak będą postrzegane. Naszą rolą jest pokazać dzieciom, że mają na nie wpływ, a dzięki temu mogą budować swoją siłę.  

isani-emocje

Bądź autentyczny

Każda okazja jest dobra, by nauczyć się czegoś o sobie nawzajem. Im szybciej zrozumiemy, że wyrażanie swoich emocji (również poprzez płacz czy frustrację) jest w porządku, tym prościej będzie nam je określać oraz regulować. To rodzic jest przewodnikiem. To rodzic pokazuje, wspiera i pomaga uporać się nie tylko ze zmianą pieluszki, ale również ze zrozumieniem pojawiających się emocji. Powody, przez które małe dzieci płaczą, są dla nich naprawdę istotne. Nie ten kubek do śniadania, inny kolor butów do wyjścia na plac zabaw czy przełożenie zabawki w nieodpowiednie miejsce to bodźce, które mogą wywołać u dziecka niezadowolenie i to wcale nie bez przyczyny. Dzieci w wieku do trzech lat uwielbiają rutynę. Ten sam kubek do posiłku, jedne buty do wychodzenia na podwórko czy odkładanie zabawek w wyznaczone miejsca na półce to przewidywalność, która daje poczucie bezpieczeństwa. Patrzenie na zachowanie i emocje dzieci z tej perspektywy pozwala uznać je za ważne. Świadomość, że każde uczucia są istotne pomaga w stworzeniu nieoceniającej oraz pełnej szacunku atmosfery, która będzie sprzyjać rozmowie z dzieckiem. Nikt z nas nie jest idealny, każdy ma gorsze dni, swoje słabości albo popełni czasem jakiś błąd. Warto pokazywać dziecku, że również my – dorośli i ich rodzice – wyrażamy swoje emocje, rozmawiamy o uczuciach, rozwiązujemy konflikty, negocjujemy, ustalamy granice i trzymamy się ich oraz przepraszamy, kiedy zajdzie taka potrzeba. Bądź autentyczny. Bądź świadomy siebie. Bądź przykładem, a dziecko pójdzie w Twoje ślady.

isani-emocje

Pozwól dziecku na emocje

Jeśli dziecko, biorąc rodzica za drogowskaz, zacznie wyrażać swoje emocje – trzeba mu na to pozwolić. Może wydawać się to oczywiste, ale wystarczy bacznie poobserwować samego siebie przez kilka dni, by uświadomić sobie, jak często nieświadomie zamiatamy emocje pod dywan. Odwracamy uwagę, mówimy, że nic się nie stało, że to nie jest powód do płaczu albo posuwamy się do przekupstwa. Pozwalanie dziecku i sobie na wyrażanie emocji ściąga z nas ciężar i sprawia, że zaczynamy oddzielać zachowania od osoby. Przestajemy się złościć na dziecko za to, że płacze, nie chce czegoś zrobić albo że robi coś, na co mu nie pozwalamy. Nasze oczekiwania w stosunku do tego, jak dziecko powinno się zachowywać maleją, a zaczyna wzrastać relacja między rodzicem a dzieckiem. W maluchu wzrasta również poczucie, że jest akceptowany i kochany przez mamę i tatę również w najtrudniejszych momentach. Dawanie dziecku wolnej ręki w przeżywaniu emocji jest dla niego cennym doświadczeniem. Tak cennym i znaczącym, że w przyszłości zaprocentuje wysokim poczuciem własnej wartości oraz zdrową relacją z samym sobą i innymi.

isani-emocje

Dajcie sobie czas i narzędzia

Jedno jest pewne – pośpiech nie sprzyja regulacji emocji oraz rozwiązywaniu problemów. W życiu rodziny bywają czynności, które systematycznie powodują stres. Niektórych z nich można uniknąć, innych już nie, ale o każdych możemy porozmawiać. Zawsze możemy szukać rozwiązań i słów, które będą dla nas (nie tylko dla dziecka) ukojeniem w trudnych emocjonalnie sytuacjach. Warto wiedzieć, które momenty w ciągu dnia powodują największe problemy w regulacji uczuć i spróbować podjąć jakieś kroki w kierunku zmian. Być może chodzi o zbyt mało czasu między obudzeniem się, ubraniem, zjedzeniem śniadania, a wyjściem z domu. Być może chodzi o wysoką potrzebę rozwoju motoryki dużej, bo dziecko jest w fazie wrażliwej na ruch. Być może zabawki, które są w zasięgu dziecka trzeba posegregować, częściowo odłożyć do pudła i zostawić tylko te ulubione. Być może trzeba znaleźć lepszy sposób na mycie włosów, mycie zębów, jazdę samochodem albo wspólne robienie zakupów. Ile rodzin, tyle sposobów radzenia sobie z codziennością. Najważniejszym jest, by dopasować go do własnych potrzeb.

isani-emocje

Jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach i dlaczego warto

Zanim dojdziemy do tego jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach, ustalmy najpierw dlaczego to takie ważne. Dziecko, które w domu rodzinnym ma prawo do wyrażania własnych emocji i może o nich rozmawiać (bądź dopiero uczy się to robić) wie, że jest kochane mimo wszystko. Wie, że rodzice akceptują je również płaczące, krzyczące i tupiące nogami. Wie, że kiedy emocje opadną nie będzie samo i że bliscy zaoferują wsparcie – zazwyczaj w postaci rozmowy bądź utulenia. Nazwanie emocji pozwala dziecku uświadomić sobie, co czuło. Rozmowa, która jest szczera i nieoceniająca, daje piękne rezultaty. Maluch może poukładać sobie w głowie co się stało, dlaczego oraz co poczuł i do czego to doprowadziło, a także jak w przyszłości może sobie z tym radzić. Takie rodzinne rozmowy nie zawsze są łatwe, ale są warte włożonego przez obie strony wysiłku. Budują relacje w rodzinie nie tylko na linii dziecko-rodzic, ale również wśród rodzeństwa czy rodziców jako partnerów. Małe dziecko, które rozwija się i dorasta mając możliwość wyrażania emocji, a także – początkowo z pomocą osoby dorosłej – regulowania ich będzie wchodziło w dorosłość niezależne, asertywne, świadome, ale przede wszystkim: szczęśliwe.

Jedne uczucia są miłe, inne bywają naprawdę trudne. Jednak pewne jest, że wszystkie są powiązane, a intensywność ich przeżywania ma konkretne znaczenie. Jeśli zabronimy komuś przeżywać przykre emocje i będziemy za wszelką cenę dążyć do ich pohamowania, to samo stanie się z tymi przyjemnymi uczuciami. Staną się stłumione, będą duszone i stracą wyrazistość. Radość będzie coraz mniejsza, śmiech ucichnie, a potrzeba skakania ze szczęścia zaniknie zupełnie. Emocje w rodzinie nie powinny być tematem, którego się nie porusza. Wręcz przeciwnie. Powinny być początkiem wielu dobrych, świadomych rozmów, w których dzieci aktywnie uczestniczą. Może nam się wydawać, że potrzeba w tym dużego zaangażowania ze strony dorosłych, ale prawda jest taka, że jeśli tylko pozwolimy dzieciom zaobserwować, co się stało, zadamy kilka pytań i pozwolimy na swobodną konwersację, same dojdą do odpowiednich wniosków.

Wsparcie dorosłego podczas trudnych sytuacji jest bezcenne. Również my, jako rodzice, lubimy dzielić się swoimi doświadczeniami z innymi i tak samo jest z naszymi dziećmi – potrzebują porozmawiać, przeanalizować zdarzenie z kimś bliskim bądź zobaczyć coś z innej perspektywy. Musimy być zatem gotowi z powagą przyjąć uczucia dziecka i nie lekceważyć powodów do smutku, frustracji, a nawet radości. Wiele z tych emocji rodzi się w kontakcie dziecka z rodzicem, zatem w pierwszym, najtrudniejszym momencie dziecko może wcale nie dążyć do bliskości, a wręcz odrzucać ją. Naszą rolą jest wówczas być w razie potrzeby i co jakiś czas komunikować swoją obecność, a w międzyczasie zadbać o to (dotyczy to głównie maluchów), by dziecko nie zrobiło sobie krzywdy. Kontakt fizyczny pomaga regulować emocje, ale musimy wiedzieć, kiedy użyć mocnego uścisku, a kiedy czekać, aż dziecko będzie gotowe się przytulić. Choć to właśnie my, rodzice jesteśmy stroną, która podsuwa rozwiązania to zazwyczaj między propozycją, a skorzystaniem z propozycji przez dziecko musi upłynąć trochę czasu. Wszystko dlatego, że to ono musi samo podjąć decyzję.
Aby ta współpraca na linii rodzic-dziecko i próba zrozumienia emocji przebiegały sprawnie, osoba dorosła powinna skupiać się nie tylko na pomocy w regulowaniu emocji dziecku, ale również posiadać umiejętność regulowania własnych. Ważne jest również ustalenie (wspólne i jasne dla obu stron) granic oraz zasad, którymi kierujemy się w codziennym życiu, by ograniczyć ilość możliwych konfliktów. Nieprzekraczanie granic i trzymanie się zasad zapewnia wszystkim poczucie bezpieczeństwa i daje stabilność. To dwie niezwykle ważne kwestie mające wpływ na emocje, a dodając do tego bezwarunkową miłość rodziców, rozdzielanie zachowań od osoby oraz akceptację sytuacji tworzymy środowisko przyjazne emocjonalnym maluchom.

Idziemy do szkoły- jak się przygotować ?

Kiedy mały przedszkolak ma niebawem opuścić znane mury i ruszyć w edukację szkolną rodzice są pełni nadziei, ale też obaw. Czy sobie poradzi? Jak odnajdzie się w nowej grupie? Czy nauczyciele docenią jego wyjątkowość? Czy czeka je pasmo sukcesów, czy seria porażek?...

czytaj dalej

O AUTORCE

Izabela Kornet – Mama wcześniaka i certyfikowany Promotor Karmienia Piersią. Od 2 lat daje niemedyczne wsparcie rodzicom wcześniaków i mamom karmiącym piersią poprzez publikowanie edukacyjnych treści. Od wielu lat tworzy content dla swoich i wielu innych marek. Z wykształcenia inżynier i terapeuta ds. uzależnień. Uwielbia czarną herbatę, bliskość natury i Australię.

Powiadom mnie o dostępności Na podany adres e-mail zostanie wysłane powiadomienie, gdy tylko produkt będzie dostępny.